Perspektywa Rhetta
Nagle znów stoję przed ojcem, gdy przyjechał mnie odebrać.
Miałem łzy w oczach, na sobie inne ubrania niż dzień wcześniej, a on po prostu się odwrócił i zaczął iść. Tak bardzo cieszyłem się, że mnie zabrał, że zostawiam to koszmarne doświadczenie za sobą, że szedłem za nim bez słowa.
– Co chciałby pan zamówić, proszę pana?
Tym razem naprawdę przeszedł samego siebie. Nie dość, że
















