Punkt widzenia Calluma
Gdy tylko wychodzę na zewnątrz, natychmiast ogarnia mnie gniew.
Zaskoczenie gorącem uderza mnie niczym pieprzony policzek. Nie jest skwarnie, ale jak na szóstą rano w piątek jest niespodziewanie i całkowicie niepotrzebnie gorąco.
Jest też jasno, zbyt jasno. Słońce świeci już w pełni, a ludzie zaczęli się roić, zmierzając w swoich kierunkach. Są elegancko ubrani, siedzą za ki
















