Punkt widzenia Rhetta
Nie otwiera drzwi. Wzdycham, rozważając po prostu usiąść obok nich, gdy coś wpada mi do głowy.
Mogę do niego zadzwonić.
Kiwnięciem głowy potwierdzam własną myśl, wybierając jego imię z listy kontaktów. Jeśli nic innego, to chociaż usłyszę dzwonek jego telefonu i będzie wiedział, że został nakryty.
Dzwonię raz. Potem drugi i jeszcze trzeci. Nic. Nie słyszę wibracji ani tej per
















