Punkt widzenia Rhetta
Wybiegam z pokoju z telefonem w ręku, pisząc do Sloane.
Wiadomość zostaje wysłana i dostarczona, ustawiając się w kolejce pod wieloma innymi wiadomościami, które jej do tej pory wysłałem.
Mija minuta, potem dwie. Nie otwiera jej, a mój niepokój rośnie. Teraz jestem pewien, że coś jest nie tak, myślę, wychodząc przez główne drzwi akademika.
Poza tym, chociaż była sporo aktywna
















