Julian patrzył na jej zarumienioną twarz, ale jego wyraz twarzy pozostał obojętny. — Masz kłopoty?
Jego głos był spokojny, ale gdyby wsłuchać się uważnie, można było odkryć w nim ukrytą troskę. Mogłoby to ogrzać serce każdej kobiety. Ale Celia nie była „każdą kobietą”.
Celia ścisnęła koc i powiedziała chłodno: — To nie twoja sprawa.
Jednak jej zimna twarz wcale nie była dla niego groźna. Choć jego
















