Celia wzięła głęboki oddech i weszła do środka, dbając o to, by drzwi za nią pozostały uchylone. Na jej ustach błąkał się niewinny uśmiech. — Kierownik Graves tak szybko wyszedł ze szpitala? Właśnie miałam pana tam odwiedzić.
Gideon Graves — tak brzmiało jego pełne nazwisko. Miał żonę i córkę. Choć uchodził za leniwego lubieżnika, była jedna kobieta, która potrafiła postawić go do pionu: jego żona
















