Podczas kolacji Celia czuła, że w atmosferze panuje dziwne napięcie.
Spoglądając na twarz „Nolana”, utwierdziła się w przekonaniu, że to nie są tylko jej wymysły. Przez większość czasu bije od niego aura chłodu i obojętności. Nie musiał nawet nic mówić, by zaznaczyć swoją obecność w towarzystwie innych, a szczególnie w jej obecności.
Tym razem jednak jego brwi były mocniej zmarszczone, a w oczach
















