Widząc, że Sebastian wszedł już do jadalni, Dominic szybko ruszył za nim. W końcu była to okazja, której nie odpuściłby tak łatwo, nawet jeśli Julian nie był zachwycony jego obecnością. Uprzejmy uśmiech błąkał się na jego ustach, gdy skinął głową na zgodę. „Ja też”.
Dominic nie czekał nawet, aż inni powiedzą coś więcej, tylko zajął miejsce przy stole. Obaj mężczyźni szybko usiedli obok siebie, wpa
















