Głos Celii ucichł, a w aucie zapadła dziwna cisza.
Spojrzała na Marcusa, a potem odwróciła się do „Nolana”. Widząc, że się zagapił, wyciągnęła rękę i klepnęła go w ramię. – Wciąż mi nie powiedziałeś, co twój kuzyn lubi jeść.
Julian oprzytomniał i spojrzał na nią głęboko. Po kilku sekundach odrzekł: – Nie jest wybredny. Je wszystko.
Mówił prawdę. Celia gotowała wyśmienicie. Jadł jej potrawy od dłuż
















