— Dziękuję. — Celia uśmiechnęła się do Heleny.
Choć Celia jej dziękowała, Helena czuła, że w tym uśmiechu kryje się głębsze znaczenie. Jej kocie oczy zdawały się rozumieć wszystko.
Helena nie mogła powstrzymać dreszczu. Pałeczki w jej dłoni na chwilę zadrżały i upadły na ziemię.
Celia pochyliła się, by pomóc jej je podnieść, i powiedziała:
— Mamo, musisz pewnie trzymać pałeczki. Jeśli znów je upu
















