Celia poczuła obrzydzenie. Dlaczego ta kobieta zawsze była do niej tak wrogo nastawiona?
— O czym ty mówisz? To bzdury.
— Bzdury? Udajesz, że nie wiesz, co mam na myśli? — Portia prychnęła z pogardą, krzyżując ramiona na piersiach. — Odważysz się przyznać, że nie kochasz się w Tristanie?
Celia spuściła głowę i milczała.
Portia miała rację.
Kochała się w Tristanie od lat.
Właśnie miała coś odpowied
















