Celia wybiegła z willi, spuszczając głowę, by ukryć wypieki przed mijającymi ją ochroniarzami.
Gdy tylko dotarła do bramy, oparła się o filar i wzięła głęboki oddech.
Jeśli chciała dla siebie dobrze, musiała trzymać się z dala od „Nolana”. Ten człowiek po prostu nie znał granic!
Nawet chłodny powiew wiatru na twarzy nie studził emocji tak szybko, jak by tego chciała.
W chwili, gdy zamierzała spraw
















