Włosy na karku Portii stanęły dęba pod wpływem spojrzenia Celii. Całe jej ciało zesztywniało.
Chciała wyglądać na opanowaną i uśmiechnąć się, ale strach w jej oczach był zbyt oczywisty. Przez to jej wyraz twarzy stał się dziwny, jakby miała atak padaczki.
Wszyscy w windzie zauważyli nienaturalne zachowanie Portii, ale nikt nie wydał z siebie dźwięku.
Celia powoli podeszła do Portii. Jedną ręką uję
















