Lekarz natychmiast podał Julianowi zastrzyk. Po dłuższej chwili jego stan w końcu się ustabilizował. Doktor odetchnął z ulgą, spakował swoje rzeczy i odwrócił się do niej. „Proszę dopilnować, aby pił dużo płynów. Nie wolno mu też podejmować żadnego wysiłku ani robić niczego, co mogłoby opóźnić rekonwalescencję, jasne?”
„Dobrze”.
Celia wzięła ręcznik z szafki nocnej, by otrzeć pot z jego czoła. Gdy
















