Julian spuścił wzrok na jej smukłe palce zaciśnięte na jego ramieniu. Nie wyrwał się jednak. — Czy to nie normalne, że cię sprawdziliśmy? Naprawdę myślałaś, że wpuścilibyśmy do rodziny byle kogo?
Jego twarz była tak nieskazitelna, że mogła onieśmielić każdego. Nawet Celia poczuła się przy nim niepewnie i cofnęła się o krok.
Choć zazwyczaj był kpiący i skory do żartów, „Nolan” miał też stronę, któr
















