Celia otworzyła szeroko oczy. „Ty jesteś...”
„Czy to nie ja powinienem o to pytać? Co cię tu sprowadza tak daleko od wszystkiego?” Mężczyzna w masce przerwał jej bez trudu. Zmrużył oczy i pochylił się, próbując jej się lepiej przyjrzeć.
W jego słowach pobrzmiewała nuta surowości, a troska, którą okazywał, była idealnie wymierzona. Nie mogła powstrzymać zdumienia jego tonem.
Nawet Celia była przeko
















