Julian oddychał ciężko, a jego twarz przepełniał mrok. Wyglądał na jeszcze bledszego niż wcześniej.
Celia spojrzała na ponurego „Nolana” i dostrzegła jego zakrwawioną dłoń. Krew ściekała na podłogę, tworząc plamy. „Ty... Co ty wyprawiasz?”
Ledwie skończyła mówić, natychmiast zerknęła na ścianę, sprawdzając, czy nic nie pękło. Sama była w trudnej sytuacji, a gdyby ten cały „Nolan” rozbił ścianę, ja
















