Celia wyszła już za bramę willi, wciąż płonąc rumieńcem po tym incydencie. Jednak gdy tylko skierowała się w stronę przystanku autobusowego, usłyszała tuż za sobą warkot silnika.
Zaciskając wargi, odwróciła się w końcu i zobaczyła, że czarny Bentley zatrzymał się tuż obok niej. Jego przyciemniane szyby lśniły w ostrym słońcu, a ona zmrużyła oczy.
Wkrótce szyba opuściła się, odsłaniając przystojną,
















