Oczy Juliana wciąż nie odrywały się od jej twarzy, nie pozwalając, by jakakolwiek subtelna zmiana wyrazu umknęła jego uwadze. Wpatrywał się w nią jak człowiek rozwiązujący swoją pierwszą zagadkę, zdeterminowany i poważny.
Celia również wpatrywała się w niego przez cały ten czas. Gdyby postronni ich teraz zobaczyli, wyczuliby napięcie sięgające zenitu. Byli jak para dzieciaków czekających, aż to dr
















