Jej triumfalny uśmiech zamarł, jakby czyjaś dłoń zacisnęła się na jej gardle. „Jesteś jej stylistką?” zapytała.
Główna Stylistka utrzymała uprzejmy uśmiech i odpowiedziała: „Oczywiście, proszę pani”.
Nawet jej nie znała?
Jak to możliwe?
Czy Xylię Schultz w ogóle było na to stać?
Głos Tessy stał się chrapliwy. Wskazała na Xylię drżącym palcem. „Jesteś pewna, że nas nie pomyliłaś? Obie jesteśmy Schu
















