Ziggy mocno chwycił Xylię za nadgarstek, a jego wyraz twarzy zwiastował burzę.
Powiedział: – Opiekowaliśmy się tobą przez osiemnaście lat i tak nam się odpłacasz? Co z tego, że okazałaś się Garcią? Przez osiemnaście lat kradłaś miejsce Tessy. Będziesz jej dłużna do końca życia!
– Jeśli masz choć trochę rozsądku, to kiedy wrócisz do rodziny Garcia, upewnij się, że zgodzą się na długoterminową umowę
















