– Powtarzam wam, to nie byłam ja – protestowała Xylia.
Ale bez względu na to, jak próbowała się tłumaczyć, Yves i Gia byli zdeterminowani, by ją obwiniać, przekonani, że to ona ukradła chłopaka Sadie.
Xylia nie mogła powstrzymać się od powrotu myślami do tych osiemnastu lat, kiedy brano ją za ich córkę.
W tamtym czasie Yves i Gia traktowali ją całkiem nieźle.
Ale odkąd Tessa wróciła, cała ta życzl
















