Connor podszedł szybkim krokiem i warknął na Jonaha surowym, rozkazującym tonem.
Oczy Jonaha błysnęły groźbą, a usta wykrzywiły się w szyderczym uśmiechu, którego nie mógł powstrzymać.
– Connor, ubranie Xylii jest przemoczone. Pozwól mi zabrać ją na górę, żeby się przebrała, dobrze? – zapytał Jonah, próbując brzmieć swobodnie.
– Ja to zrobię – odparł chłodno Connor.
Connor posłał Jonahowi lodowate
















