Sonny przysunął się do Tessy i uczepił jej dłoni swoją małą rączką.
– Kiedy tata się z nią rozwiedzie, Tesso, musisz zostać moją mamą – oświadczył. – Nie chcę matki, która jest zepsuta i siedziała w więzieniu. Tesso, jesteś ładna i tak pięknie tańczysz. Gdybyś była moją mamą, inne dzieciaki pękałyby z zazdrości.
Następnie posłał Xylii spojrzenie pełne czystego obrzydzenia.
– A ty! Pradziadek wciąż
















