Pierś Connora ścisnęła się niespokojną irytacją, gdy omiótł wzrokiem tłum; z jego ust wyrwało się zimne prychnięcie.
„Panie Zimmer, jestem tu na osobiste zaproszenie pana ojca. Rodzina Fordów stoi ramię w ramię z pańską. A pan prosi mnie o wyjście – na słowo jakiegoś przystojniaczka? Jak dokładnie planuje pan wyjaśnić to swojemu ojcu?”
Poza tym krążyły słuchy, że Sadlerowie pojawią się dziś wieczo
















