Serce Joshuy zabiło mocniej, ale spojrzał na Xylię z udawanym zmieszaniem. – Dlaczego pytasz? Wiesz przecież, że jestem kierowcą rodziny Garcia, prawda?
Xylia uważnie obserwowała twarz Joshuy. Jego rysy wciąż były uderzająco piękne, a wyraz twarzy i spojrzenie wydawały się całkowicie szczere.
Xylia poczuła, że chyba za bardzo wszystko analizuje. Było coś w zachowaniu Joshuy, co wydawało jej się ni
















