Xylia podniosła wzrok, patrząc prosto w oczy Connora. – Connor, musisz zrozumieć. Bez względu na to, jak blisko są Tessa i Sonny, to ja jestem jego matką. Jeśli upierasz się przy obnoszeniu się ze swoją idealną rodziną publicznie, w porządku. Chodźmy złożyć dziś pozew o rozwód. Nawet nie będę walczyć o opiekę.
Connor zaśmiał się pogardliwie. – Czy to wszystko, na co cię stać? – Zawsze groziła rozw
















