Widząc teraz Connora, Xylia nie mogła nie wspomnieć, jak wyglądał tego popołudnia – jego twarz była zimna, gdy rozkazywał służącym zamknąć ją w ciemnym pokoju.
Zbladła, a strach ścisnął jej żołądek. Cofnęła się, obserwując Connora z nieufnością. – Czego chcesz?
Widząc Xylię w takim stanie, Connor nie mógł oprzeć się ukłuciu współczucia. „Czy naprawdę aż tak ją wystraszyłem?” – pomyślał.
Ton Connor
















