Connor zacisnął palce na jej nadgarstku. „Xylio” – zniżył głos. „Kiedy to się skończy?”
Musiała pociągnąć za sznurki, żeby się tu dostać.
Każdy, kto by popytał, wiedziałby, że on tu będzie.
Czyż jej pojawienie się nie było tylko błaganiem o zgodę?
Na widok jej sukni gardło Connora ścisnęło się, a brwi zmarszczyły.
Nawet jeśli nie chciał tego przyznać, dziś wieczorem... była oszałamiająca.
Tak osza
















