"Co masz na myśli?" – zapytała Xylia, patrząc na Joshuę ze zdziwieniem.
Joshua pochylił się nieznacznie, jego wzrok utkwiony był w wciąż pięknej twarzy Xylii. Jego oczy, z tym charakterystycznym, flirciarskim błyskiem, były niebezpiecznie czarujące.
"Xylia, kiedyś byłaś taką świętoszką. Teraz jesteś na tyle odważna, by uderzać do klubów nocnych?" – zażartował.
'Znowu ten ton' – pomyślała Xylia. Z
















