PUNKT WIDZENIA AMARY
Mirabel miała na twarzy okrutny uśmieszek, gdy stanęłam przed nią na macie. Czułam ekscytację uczniów, chcieli zobaczyć jatkę, ale ja nie miałam najmniejszego zamiaru wdawać się w bójkę z Mirabel. Jedno, co wiedziałam bardzo dobrze, to jak wybierać swoje bitwy, a tej nie byłam w stanie wygrać w pojedynkę.
– Będą obowiązywały zasady – Trevor posłał w moją stronę spojrzenie, jak
















