PUNKT WIDZENIA AMARY
Gdy tylko starszyzna odeszła, skupiłam uwagę na Andrem. Było jasne, że wzmianka o jego ojcu wywołała w nim dziwne uczucia, ale nie potrafiłam powiedzieć dlaczego. Jego twarz była pozbawiona emocji, z wyjątkiem szczęki, która z każdą sekundą drgała coraz bardziej. Otworzyłam usta, by coś powiedzieć, ale poczułam, jak czyjaś dłoń zaciska się na moim nadgarstku. Odwróciłam się i
















