PERSPEKTYWA CYRUSA
– Widziałeś Amarę? – Nie byłem tak zszokowany samym pytaniem, jak tym, że zadał je Andre.
Nie posunąłbym się do nazwania nas przyjaciółmi, co było dość ironiczne, biorąc pod uwagę fakt, że dzieliliśmy tę samą dziewczynę, ale w najlepszym razie zachowywaliśmy się wobec siebie uprzejmie. Osaczył mnie na korytarzu i przypominał narkomana, który nie dostał swojej zwykłej działki.
–
















