PUNKT WIDZENIA ANDRE
Wpatrywałem się w zegar w moim pokoju. Do moich korepetycji zostało dokładnie pięć minut. Prawie parsknąłem śmiechem na samą myśl o tym. Potrzebowałem pomocy w nauce, to nie było kłamstwo, ale ostatnią rzeczą, jakiej pragnąłem, było to, by ktokolwiek inny się o tym dowiedział. Mogłem poprawić swoje oceny, potrzebowałem tylko czasu, ale ojciec nie chciał o tym słyszeć. Wszystko
















