Z PUNKTU WIDZENIA AMARY
Pozwoliłam, by słowa, które wcześniej powiedzieli mi Andre i Everett, dobrze we mnie osiadły, i w chwili, gdy Trevor gwizdnął, przeszłam do ofensywy. Mirabel najwyraźniej nie spodziewała się, że zaatakuję pierwsza, bo została zaskoczona. Przez chwilę walczyła o odzyskanie równowagi, zanim w końcu udało jej się unieść ręce, by zablokować moje ciosy. Nie dałam jej chwili wytc
















