PERSPEKTYWA AMARY
Stałam, nie mrugając, zastanawiając się, czy żartuje, lecz on milczał, a jego spojrzenie pozostawało niewzruszone. Spojrzałam na Everetta i Cyrusa; zazwyczaj byli bardziej logiczni, ale dzisiaj obaj milczeli. Wiedziałam, że u żadnego z nich nie mogę liczyć na taryfę ulgową, więc biłam się z myślami nad jego rozkazem. Miałam dwie opcje: zrobić to, o co prosił, i zobaczyć, dokąd to
















