PUNKT WIDZENIA AMARY
Everett nigdy nie chciał rozmawiać. Wolał dąsać się w milczeniu i obserwować. Sam fakt, że otwarcie przyznał, iż chce ze mną porozmawiać, sprawił, że stanęłam jak wryta. Odwróciłam się do niego, próbując dojrzeć na jego twarzy choć odrobinę rozbawienia, ale nie było nic – był całkowicie poważny.
– O czym chcesz rozmawiać? – Skrzyżowałam ramiona na klatce piersiowej. – Nie chcę
















