PUNKT WIDZENIA AMARY
Obudziłam się w łóżku z uczuciem, jakby przejechał po mnie pociąg. Otworzyłam usta, by coś powiedzieć, ale nie wydobyły się z nich żadne słowa; miałam sucho w ustach, a gardło bolało mnie tak, jakby ktoś potraktował je papierem ściernym. Czułam się, jakby przygniatały mnie cegły, a w głowie mi łupało, ale najbardziej uderzył mnie fakt, że byłam naga jak w dniu narodzin.
– Powi
















