PERSPEKTYWA AMARY
Musiałam być prawdopodobnie najbardziej idiotyczną osobą na tej planecie. To było jedyne wytłumaczenie, dlaczego siedziałam na krześle obok osoby, która raz za razem mnie nie szanowała. Miał rację, byłam masochistką łaknącą bólu, i gdybym miała choć krztynę zdrowego rozsądku, wstałabym z miejsca i odeszła, ale tego nie zrobiłam. Siedziałam tam i pozwalałam mu wodzić po mnie dłońm
















