PUNKT WIDZENIA CYRUSA
Od czasu randki z Amarą bujałem w obłokach. Czułem się, jakbym unosił się w powietrzu, i wiele osób to zauważyło. Winifred dogryzała mi, że wyglądam jak dziecko w sklepie ze słodyczami, a to w ogóle nie mijało się z prawdą. Nawet ja sam nie rozumiałem tej radości i szczęścia, które się z tym wiązały. Jeszcze nigdy w życiu nie odczuwałem takiego pociągu do kobiety jak do Amary
















