PUNKT WIDZENIA AMARY
Niewyraźnie pamiętałam, co się stało po tym, jak Mirabel zamknęła mnie w łazience. Na początku było dużo krzyku i walenia w drzwi z mojej strony, a potem zaczęła się ruja. Zaczęło się niewinnie, po prostu nagle zrobiło mi się gorąco. Zdjęłam kurtkę, ale to nie ustępowało. Prawie rozebrałam się do naga i pewnie bym to zrobiła, gdyby nie zaczął się ból. Uderzył we mnie jak pocią
















