PUNKT WIDZENIA AMARY
Zaczęłam wątpić, czy w ogóle zostanę dopuszczona do udziału w ceremonii Alfy Everetta. Jak dotąd nikt mi nic na ten temat nie powiedział, a w zeszłym tygodniu prawie go nie widywałam. Bywał na zajęciach, ale gdy tylko z nich wychodził, znikał w domu stada. Rozumiałam, że był zapracowany, ale to wcale nie ułatwiało sprawy.
Andre i Cyrus byli niesamowitym wsparciem — nawet Winni
















