PERSPEKTYWA AMARY
– Zieleń do ciebie nie pasuje – wyszeptał, po czym odsunął się ode mnie. Moje policzki wręcz płonęły, a serce biło sto razy na minutę. Zrozumienie jego słów zajęło mi chwilę, a kiedy w końcu do mnie dotarły, poczułam głębokie zażenowanie oraz gniew.
– Widzimy się na lekcji – szepnął, po czym odszedł. Wzięłam drżący oddech, starając się odzyskać panowanie nad sobą.
Czułam ulgę, gd
















