PUNKT WIDZENIA AMARY
Jeśli ja czułam się tak niespokojnie, to jak, u licha, mógł się czuć Everett? Mówiliśmy o jego ojcu i choć to było właściwe postępowanie, musiało być dla niego niezwykle trudne. Był cichszy niż zazwyczaj, niemal nie zwracał na nas uwagi i gdyby nie jego mocny chwyt na mnie, założyłabym, że pragnie zostać sam na sam z myślami.
Było około północy, Cyrus i Andre grali w karty, a
















