PUNKT WIDZENIA EVERETTA
Gdy wracałem do swojego pokoju, w głowie mi się kręciło. Z jednej strony cieszyłem się z tego, co zrobiłem. August zasługiwał na karę za swoje czyny i chociaż nie żałowałem tego, bo wiedziałem, że ostatecznie zapewni to Amarze bezpieczeństwo, miałem też świadomość, że nie wyjdę z tego bez żadnych konsekwencji. Jego ojciec nie zamierzał puścić tego płazem, to było pewne.
Wyc
















