PUNKT WIDZENIA ANDRE
Z niepokojem czekałem, aż Amara dołączy do mnie w naszym miejscu. Od lat spacerowałem po tych lasach i zawsze wiedziałem o gołębiach. To po prostu wydawało się idealnym miejscem, by ją tu przyprowadzić, biorąc pod uwagę, że sama przypominała mi gołębicę. Nie byłem pewien dlaczego, może chodziło o niewinność przypisywaną tym ptakom, a może o to, że były rażąco niedoceniane, ale
















