Zalała mnie fala wstrętu. Wiedziałam dokładnie, co Deng Jiazhe miał na myśli.
Zhao Mingzhen tylko poniżała samą siebie.
– Powinnaś jej podziękować za danie ci szansy na zadowolenie mnie tymi twoimi ustami. Naprawdę myślałaś, że inaczej byś się do mnie zbliżyła? – Słowa Deng Jiazhe były całkowicie bezwstydne.
– Nawet dziecko...
Deng Jiazhe przerwał jej ostro. – Nie waż się ze mną targować. Znaj swo
















