Zanim zdążyłam w ogóle pomyśleć o wygonieniu go, jego telefon zawibrował. Zerknął na ekran i natychmiast go wyciszył.
Następnie zwrócił się do Er Bao z uśmiechem, klepiąc go zdawkowo po głowie.
– Robisz się śpiący, synku? Jeśli tak, to po prostu idź spać...
Zanim zdążył dokończyć, telefon zawibrował ponownie. Zerwał się z łóżka.
– Idę wziąć prysznic! – rzucił do mnie. – Wyśpij się teraz, synku, do
















