Czy to ze strachu, czy z wściekłości, krzyk uwiązł mi w gardle. Powstrzymywałam go, dopóki przed oczami nie zaczęły mi tańczyć gwiazdy. Desperacko pragnęłam ryczeć, wrzeszczeć, ale paraliżował mnie strach. Nie mogłam sobie wyobrazić, co by mi zrobili, gdyby odkryli, że jestem przytomna.
Mój dom, moje dzieci… dziesięć lat mojego życia…
Zatopiłam zęby w kołdrze, gryząc z całej siły, by stłumić rozdz
















