Byłam kompletnie nieprzygotowana na scenę, która rozegrała się przed moimi oczami. To było surrealistyczne. Nagranie wyraźnie pokazywało, jak wchodzi do pokoju Zhao Mingzhen i z niego nie wychodzi. Jakim cudem mógł być tutaj?
Stałam wmurowana w ziemię, wpatrując się w niego w osłupieniu. Jego wzrok był utkwiony we mnie, gdy powoli podnosił się z miejsca.
W następnej sekundzie wydałam z siebie głoś
















